czwartek, 23 lutego 2017

Ambasadorzy Miodów Bartkowiaka odwiedzają światową stolicę pierników, Toruń

Bardzo lubimy pierniki. Lubimy je piec z naszym miodem i zajadać z wielkim smakiem. Nasi Ambasadorzy odwiedzili w tym roku Toruń, światową stolicę pierników. Dowiedzieli się mnóstwo interesujących informacji, które dzisiaj Wam prezentujemy w naszym reportażu.





















 
 

piątek, 18 grudnia 2015

Warsztaty z pszczołami, księgarnia "z Bajki" Poznań, 16 grudnia 2015 r.

W środę przyjechaliśmy do ogromnej księgarni, która ma wiele tajemnic i niezwykłości, szczególnie ukryte miejsce, gdzie odbywają się rzeczy, o których nikt z Was nie widział ani nie słyszał...
Zaczęło się bardzo niewinnie, wśród książek...jednak po chwili, kiedy wypowiedzieliśmy magiczne hasło, sekretne drzwi, przed którymi staliśmy otworzyły się. Usiedliśmy na magicznym dywanie, wokół czegoś okrytego materiałem.   

Gadający czerw przedstawił się jako Czerwinka i opowiadał o rodzinie pszczelej.

Próbowaliśmy jaki smak ma pyłek pszczeli. Dowiedzieliśmy się, że jest pszczelim jedzeniem, podobnie jak miód.
Pszczela rodzina miała swoje tajemnice i sekrety. Poznawaliśmy je w skupieniu, czasami aż trudno było uwierzyć ile pracy pszczoły wkładają w rozwój, gromadzenie zapasów i wychowanie potomstwa.
...nasze spotkanie uświetniła również...świeżo wygryziona, gadająca pszczoła!
Pszczoła przedstawiła się jako Kosmatka i z wielką werwą zaczęła opowiadać o pszczelim życiu po wygryzieniu.
Oprócz opowieści oglądaliśmy pszczele cuda. Dotykaliśmy plastrów, porównaliśmy plastry z zapasami i bez, stare ciemne plastry i świeże, jasne.
Dzieci i rodzice dowiedziały się również wielu ciekawostek o miodzie i roślinach miododajnych. Nic dziwnego, że Kosmatka tak uwielbia ogrody!
Co to takiego? Pszczela, pachnąca węza!
Każdy dostał swój arkusz...
Każdy dostał również kawałek kawałek bawełnianego sznurka.
Zaczęliśmy pracowite skręcanie...

...i po małych kosmetycznych zabiegach....
....ukręciliśmy swoją świeczkę i każdy zabrał swoją do domu.

 Kręcenie świeczek dało dużo satysfakcji uczestnikom tak samo dużo jak próbowanie pszczelego miodu

Był również czas dla reporterów. Młodzi adepci sztuki pszczelarskiej pozowali w pszczelarskim rynsztunku. Na koniec spotkania dostaliśmy wiele pytań.
Dziękujemy za Wasze zaangażowanie i ciekawość! To było przemiłe spotkanie!

piątek, 11 grudnia 2015

Pomóż razem chronić Wielkopolski Park Narodowy i źródło wody pitnej dla Poznania

Kiedy byłam mała moja siostra zabierała mnie na wyprawy do lasu. Jeździliśmy też pociągiem do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Wysiadaliśmy na stacji w Osowej Górze i eksplorowaliśmy leśne tereny. Uwielbiałam te wycieczki. Wracaliśmy zmęczeni, brudni i głodni, ale szczęśliwi i pełni wrażeń, obserwacji przyrody, niosąc ze sobą leśne znaleziska i zdjęcia. Była to era aparatów analogowych, więc trzeba było na nie poczekać. Siedziałyśmy z siostrą w ciemni fotograficznej i wywoływałyśmy własnoręcznie. Byłam mała, więc tylko przenosiłam zdjęcia do kąpieli i suszyłam.

Teraz nie jeździmy na wycieczki, stacja Osowa Góra jest zlikwidowana, siostra mieszka daleko, a ja z tropicielki przygód wyrosłam na pszczelarkę.

Moje pszczoły hoduję w kilku pasieczyskach, dwa z nich są położone na terenach Wielkopolskiego Parku Narodowego. Korzystam z pasieczyska, które założył blisko siedemdziesiąt lat temu dziadek i ojciec mojego męża.  Mam więc nie tylko dziecięce wspomnienia związane z Parkiem i tą piękną okolicą, ale i dorosłe doświadczenia i zachwyty.


Z wielkim smutkiem i gniewem przeczytałam o planach lokalizacji Zagłębia Wielkopolskiego w pobliżu Wielkopolskiego Parku Narodowego. Bardzo jasno pisze o tym poznański Aquanet.



http://www.aquanet.pl/aktualnosci,n175,2613

 Tak, ja też wysłałam taką petycję, po to żeby chronić miejsce rekreacji Poznaniaków, jeden z bliskich Zielonych Ostępów gdzie jeżdżą się relaksować po pracy i na wakacje. Miejsce, które daje tlen i jest ostoją dla roślin i zwierząt. Jeśli Ciebie też to poruszyło, napisz i Ty.

(propozycja ze strony www.aquanet.pl)

Na adres:



bialaksiega@mos.gov.pl

Wystarczy napisać :

„Nie zgadzam się na realizację zapisów Białej Księgi w rejonie tzw. Rowu Poznańskiego. Nie chcę kopalni odkrywkowej węgla brunatnego we wskazanej lokalizacji. Jako mieszkaniec Wielkopolski wyrażam zaniepokojenie tymi planami, nie godzę się na niszczącą środowisko gospodarkę kopalinami. Bezpośrednim skutkiem odkrywki na tym terenie będzie m.in. zniszczenie środowiska naturalnego Wielkopolski oraz ujęcia uzdatniania wody w Mosinie” (podpis)